gokuma (gokuma) wrote in slowa_pisane,
gokuma
gokuma
slowa_pisane

  • Mood:

King's Speech

Jestem świeżo po obejrzeniu filmu "King's Speech" (w wersji polskiej - "Jak zostać królem") i ciekawią mnie wasze opinie. Ja filmem jestem oczarowana i mam nadzieję, że innym też się spodoba.

Już dawno nic, co obejrzałam w kinie nie zrobiło na mnie tak ogromnego wrażenia - większego nawet niż "Koralina" (choć po niej zostało mi to niezwykłe wspomnienie "poruszonego świata"). Dawno też nie pamiętam, żebym śmiała się oglądając film tak serdecznie - i żeby porównywalnie obchodził mnie los bohaterów. Jest to o tyle bardziej niezwykłe, że historia, którą opowiada "Jak zostać królem" wydarzyła się naprawdę - w pierwszej połowie XX wieku.

Jesteśmy w Wielkiej Brytanii, tuż przed wybuchem Drugiej Wojny Światowej. Król Jerzy V ma dwóch synów - Davida i Alberta. Książę Albert (grany przez Colina Firtha), drugi w kolejce do tronu, ma dość dokuczliwy problem - bardzo mocno się jąka. W momencie rozpoczęcia akcji filmu jest już dorosłym człowiekiem, wadę wymowy ma od dawna, ale wcześniej nie stanowiła dla niego dużego kłopotu, jakoś sobie z nią radził. Wraz z pogarszaniem się stanu zdrowia króla książę jest jednak zmuszony coraz częściej wygłaszać przemówienia, co sprawia, że problem staje się o wiele bardziej upokarzający (bo upubliczniony) i dotkliwy. Albert próbował już mnóstwa terapii, lecz żadna nie przyniosła efektu. Jednak jego żona (świetna Helena Bonham Carter) wynajduje pewnego... dość szczególnego specjalistę, który ma pomóc jakoś zawalczyć z tym problemem...
Na początku relacje między pacjentem a jego lekarzem (Lionel Louge, grany przez rewelacyjnego Geoffreya Rusha) nie układają się najlepiej: terapeuta jest człowiekiem BARDZO bezpośrednim, co nawet przez "zwykłych" ludzi odbierane jest dziwnie - co dopiero przez przyzwyczajonego do dystansu i respektu arystokratę. Z czasem jednak sytuacja się zmienia, w najwyższy, że tak powiem, czas: David, starszy brat księcia, abdykuje i rezygnuje z królewskiej władzy. A Wielka Brytania - która jest w przededniu wojny - bardzo teraz władcy potrzebuje...

Jak już mówiłam: świetny film, genialna gra aktorska, akcja tocząca się płynnie i angażująca uwagę, charaktery postaci - bardzo dobrze zarysowane. Podobał mi się Rush jako kontrowersyjny lekarz, znakomicie wypadł Colin Firth - udrękę, jaką czuje człowiek, nie mogący czegoś wypowiedzieć, po prostu było widać (i wilk empatyzował z nim całym sercem). Z chęcią bym rzecz jeszcze raz obejrzała i zrobię to, jeśli nic mnie nie powstrzyma... :D
Tags: rozmowy filmowe
Subscribe

  • Jak być superbohaterem (czyli rozmowy filmowe)

    Straszna się posucha na naszym community zrobiła, a akurat o czym rozmawiać ostatnio mamy. W przeciągu ostatnich paru miesięcy wyszły aż trzy filmy…

  • Thor [2011] Recenzja

    Podrzucam linka do małej recenzji[ang], którą napisałam do Thor'a. O tutaj Wszelkie komentarze i dyskusje mile widziane :)

  • Incepcja

    Niewątpliwie jeden z najciekawszych filmów tego roku, chyba najlepszy, jeśli chodzi o szeroko rozumianą fantastykę. Byliście? (/Planujecie?)…

  • Post a new comment

    Error

    Anonymous comments are disabled in this journal

    default userpic

    Your IP address will be recorded 

  • 0 comments